Johimbina – czy to bezpieczny i skuteczny spalacz tłuszczu?

single-image

Trudy redukcji i ostatni uporczywy tłuszczyk motywują do poszukiwania skutecznych suplementów dla sportowców. Mimo że w Polsce jej sprzedaż jako suplementu jest zakazana, w Internecie łatwo natknąć się na johimbinę. Występuje samodzielnie lub jako składnik reduktorów tłuszczu. Johimbina – działanie to nie wszystko! Poza skutecznością rozważamy kwestie bezpieczeństwa. Przeczytaj zanim rozważysz!

Co to jest johimbina?

Zanim przejdziemy do działania i skutków ubocznych, johimbinę trzeba przedstawić! To alkaloid, czyli substancja pozyskiwana z tkanek roślinnych. W tym przypadku ,,dawcą” jest afrykańskie drzewo – johimba lekarska – a głównym eksporterem Kamerun.

Chlorowodorek johimbiny zaliczamy do termogeników. Z tego powodu johimbina na odchudzanie cieszy się coraz większą popularnością.

W naszym rodzimym internecie stosuje się także niepoprawne spolszczenie ,,yohimbina”. Abstrahując od zasad językowych – czy przez ,,j” czy przez ,,y” to ten sam preparat.

Johimbina od kulis – jak wpływa na ciało?

Wpływ johimbiny na organizm jest bardzo zawiły! W skrócie – zwiększa syntezę adrenaliny i noradrenaliny. Jak to działa?

Poprzez blokowanie receptorów alfa-2-adregenicznych johimbina manipuluje układem współczulnym. Dla ścisłości – układ współczulny służy ,,motywowaniu” organizmu do ucieczki czy walki w sytuacji zagrożenia. Odpowiada za wiele reakcji stresowych. Zablokowanie wymienionych receptorów zmusza układ współczulny do zwiększenia syntezy wymienionych hormonów.

Receptory których działanie blokuje johimbina są głównymi winowajcami trudów w zrzucaniu opornego tłuszczu, hamują bowiem lipolizę. Receptory alfa-2-adregeniczne są głównie w miejscach, z których najtrudniej schudnąć, jak na przykład wewnętrzne partie ud.

Poza alfa-2-adregenicznymi w tych tkankach zlokalizowane są też receptory beta, które z kolei uruchamiają lipolizę -. proces przerabiania nagromadzonego tłuszczu na energię. Kiedy alfa zostaną zablokowane, wytworzona adrenalina ,,uderza” w receptory beta. Efekt? Uruchomienie lipolizy, a w praktyce łatwiejsze i szybsze spalanie tkanki tłuszczowej.

Johimbina – działanie na odchudzanie

Po naszym ulubionym okresie budowy masy mięśniowej następuje nie zawsze przyjemna redukcja. Chcąc odsłonić swoje mięśnie trzeba pozbyć się nieco kochanego ciałka! Pod koniec odchudzania jest coraz ciężej – organizm ma dosyć deficytu. Zrzucenie ostatniego kilograma bywa naprawdę trudne.

Dla idealnego ,,docięcia” sylwetki chętnie sięgamy po termogeniki – spalacze tłuszczu. Należy do nich johimbina. Za jej działaniem stoi, trafnie i najprościej mówiąc, wspominane już zwiększenie poziomu hormonów.

Johimbina stymuluje termogenezę – proces przetwarzania kalorii na ciepło. W praktyce przekłada się to na przyspieszenie metabolizmu.

Tym co przyniosło johimbinie najwięcej popularności jest stymulowanie lipolizy. Za spalaniem nagromadzonej tkanki tłuszczowej stoi bowiem noradrenalina, której wydzielanie zwiększa omawiany środek.

Zwiększenie poziomu adrenaliny owocuje zwiększeniem ciśnienia. Rozszerzają się przy tym naczynia krwionośne. Efektem jest lepszy przepływ krwi w ciele, co zwiększa szansę na pompę mięśniową. Tkanki są zaś lepiej odżywione.

Johimbina – działanie na produkcję adrenaliny sprawia, że niektórzy stosują ją jako stymulant. Czy alkaloid z johimby może zastąpić kofeinę? Sugerujemy tego nie sprawdzać – czytaj dalej!

Odpowiedzmy wreszcie na pytanie – czy johimbina działa? Tak – relacje stosujących, opinie badaczy i cały mechanizm wpływania na wydzielanie hormonów każe stwierdzić, że w kwestii odchudzania johimbina jest skuteczna.

Johimbina – działanie uboczne. Czy warto ryzykować?

Jak wspominaliśmy, johimbina jako suplement jest nielegalna w Polsce. W 2019 roku Unia Europejska wpisała ją na listę produktów zakazanych w żywności i preparatach bez recepty. Legalnie można ją dostać tylko na receptę, w aptece, jako środek poprawiający potencję.

Powodem, dla którego johimbinę traktujemy z rezerwą jest to, że dla uzyskania efektu odchudzającego trzeba przyjąć jej dużo. Jak zwykle w przypadku dużych dawek suplementu, nadmiar substancji zwiększa ryzyko niepożądanego działania.

To jak zadziała johimbina w ogromnym stopniu jest uwarunkowane indywidualnymi czynnikami. Chodzi mianowicie o poziom jednego z enzymów (CYP 2 D6) odpowiadających za to jak nasz organizm radzi sobie z lekarstwami. Im mniej enzymu, tym wolniej johimbina zostanie ,,zneutralizowana”, za to wzrasta szansa na skutki uboczne.

Na forach kulturystycznych nietrudno znaleźć porady i relacje co do suplementowania johimbiny. Na ,,szczęście w nieszczęściu” sportowcy wspominają także o doświadczonych nieprzyjemnych skutkach ubocznych jej stosowania, potwierdzające przestrogi naukowców.

Johimbina – działanie niepożądane to zaburzenia akcji serca, mogące u wrażliwych osób zakończyć się nawet zawałem. Szczególnie daleko od johimbiny powinny pozostawać wszystkie osoby mające problemy z układem krążenia!

Nadmiar johimbiny może skończyć się napadem drgawek, halucynacjami, wymiotami czy atakiem paniki. Także lżejsze skutki uboczne nie należą do przyjemnych – są nimi między innymi mdłości, zimne poty i lęki.

Johimbina – działanie tego suplementu w dużej, koniecznej do spalenia tłuszczu ilości, może przysporzyć nam poważnych problemów. Szczególnie ryzykowne jest przyjmowanie jej gdy stosujemy leki psychotropowe. Generalnie, nawet nie przyjmując leków, ale mając zaburzenia psychiczne najlepiej trzymać się od pobudzaczy z daleka. Mogą one pogorszyć sprawę nie tylko od ,,fizycznej” strony.

Poza tym johimbina wchodzi w niepożądane reakcje z tyrozyną. Tyrozyna to związek obecny między innymi w czekoladzie, żółtych serach oraz czerwonym mięsie. Biorąc alkaloid z johimby konieczna jest więc wykluczenia dieta.

Wreszcie największe zagrożenie – suplementy niepewnego pochodzenia. Jako że w Polsce nie można legalnie dostać johimbiny na odchudzanie, pozostają nam wyłącznie podejrzane źródła.

Przyjmowanie substancji, które oficjalnie nie mogą być w obiegu jest niesamowicie ryzykowne. Nie mamy pewności co do ich przebadania i tego co dokładnie jest w środku. Johimbina, mimo że przez część trenujących i tak jest stosowana, znajduje się na czarnej liście wszystkich rozsądnych i doświadczonych sportowców.

Johimbina – czy warto po nią sięgnąć?

Odpowiedzmy krótko – nie warto. Co z tego, że jest skuteczna, skoro ryzykujemy swoje zdrowie? Przyjmowanie johimbiny powinno być stosowane tylko po konsultacji i pod stałą kontrolą lekarza, a jej celem nie będzie odchudzanie!

Na rynku dostępne są legalne, skuteczne spalacze tłuszczu. Doskonale przebadane substancje dopuszczone do obiegu nie zrobią nam krzywdy – trzeba je tylko przyjmować z umiarem. Zwracanie się w stronę nielegalnych preparatów mając do wyboru bezpieczne środki na pewno nie jest ani trochę logiczne!

Być może zastanawiasz się, po co w ogóle poinformowaliśmy Cię o skuteczności johimbiny. Dlatego, że jeśli zaczniesz drążyć temat reduktorów tłuszczu, bardzo szybko i tak o nich przeczytasz! Niekoniecznie jednak dowiesz się równocześnie o tym, jak niebezpieczna może być ta substancja

 

Nie zaprzeczamy faktom – johimbina działa, ale jest niebezpieczna i nielegalna. Nie dostaniemy jej z ,,pewnego źródła”, a efekty uboczne w najlepszym razie będą ,,tylko” bardzo nieprzyjemne. Zdecydowanie nie warto ryzykować – rynek suplementów jest pełny skutecznych, bezpiecznych termogeników. Jeżeli interesuje Cię temat bezpiecznych i legalnych spalaczy, zapoznaj się z innym naszym artykułem – sprawdź: https://sportodzywki.pl/czy-spalacz-tluszczu-dziala/!

Mogą Ci się również spodobać