Pierwszy raz na siłowni – jak poczuć się dobrze i chcieć wrócić?

single-image

Przyzwyczaiłeś się do ćwiczenia w samotności, ale chcesz to zmienić? Pierwszy raz na siłowni bywa bardzo stresujący – doskonale to rozumiemy! Jak przygotować się do pierwszej wizyty w centrum fitness i czego się spodziewać? Przeczytaj kilka naszych rad!

Pierwszy raz na siłowni – co zabrać?

Trening siłowy wymaga pełnej wygody. Po pierwsze, zadbaj o strój. Jaki powinien być? Lekki, przewiewny, niekrępujący ruchów. Spodnie mogą być długie, byle dawały pełnię komfortu. Co prawda nikt nie wyrzuci Cię z siłowni za ćwiczenie w dżinsach, ale po co psuć sobie trening w taki sposób?

Jeśli do ćwiczeń zmotywują Cię zakupy w sklepie sportowym, możesz postawić na profesjonalne stroje sportowe. Koszulka z wysokiej jakości poliestru lepiej poradzi sobie z nadmiarem potu i nie będzie utrzymywać po praniu nieprzyjemnego zapachu. Niemniej, jeśli chcesz ćwiczyć w ulubionym bezrękawniku, który nosisz już od lat – nie ma problemu.

Buty na siłownię – jakie? Wygodne i czyste – to najważniejsze. Jedni trenują w trampkach, drudzy w adidasach, inni dźwigają ciężary w skarpetkach – jak komu komfortowo. Nie obejdzie się oczywiście bez czyściutkiej podeszwy. Buty mogą być stare i zdezelowane, ale nie przynoś na nich brudu!

Co jeszcze się przyda? Ręcznik – musisz go mieć do wycierania potu. Teoretycznie można wycierać twarz w koszulkę, ale… Po prostu weź ten ręcznik! Jeśli planujesz wziąć prysznic na siłowni, koniecznie spakuj też klapki. O tym co grozi nieosłoniętym stopom w publicznych kabinach prysznicowych lepiej nie mówić.

Butelka z wodą to mus! Na początku nie będziesz trenował tak intensywnie, by musieć sięgać po izotoniki, wystarczy zwykła woda mineralna. Półlitrowa butelka będzie wygodna do noszenia, a w razie potrzeby uzupełnisz ją czystą kranówką, której na siłowni nie brakuje. Wodę mineralną kupisz także w sklepiku zlokalizowanym przy recepcji.

Pierwszy trening na siłowni – zrób rekonesans

Oczywiście – do centrum fitness chodzi się by potrenować. Nie licz jednak, że pierwszy raz na siłowni przyniesie pompę mięśniową, hektolitry potu i kolosalne zakwasy. Na początek – rozejrzyj się, popróbuj, porozmawiaj z instruktorami.

Pierwszy raz na siłowni – od czego zacząć? Od poczucia się na niej jak u siebie! Obejrzyj szatnię, przejdź się po całym budynku, sprawdź jaki sprzęt znajduje się w salach. Widząc maszyny, których nie znasz, możesz dyskretnie poobserwować innych ćwiczących. Gdy już będziesz wiedział co siłownia ma Ci do zaoferowania prościej będzie ustalić plan treningowy.

Na siłowni nie brakuje trenerów pilnujących porządku, chętnych do pomocy nie tylko początkującym. Łatwo ich rozpoznać – zwykle mają na koszulkach odpowiednie napisy. Nie wahaj się pytać instruktorów o wszystko! Co to za sprzęt, jak działa, które partie na nich wytrenujesz – instruktorzy chętnie rozwieją wątpliwości!

Pierwszy raz na siłowni – skorzystaj z cudzego doświadczenia

Pierwszy trening na siłowni – od czego zacząć? Gdy już zrobiłeś rekonesans, czas na ćwiczenia! Jeśli jednak nie miałeś wcześniej do czynienia z trenowaniem siłowo, koniecznie weź ze sobą doświadczonego kolegę lub wykup godzinę z trenerem personalnym!

Twój pierwszy trening na siłowni musi być poprowadzony pod okiem kogoś, kto zna się na rzeczy. To kwestia bezpieczeństwa. Oglądanie techniki ćwiczeń w Internecie niewiele pomoże w praktyce – to co wydaje się łatwe do zrobienia często wcale takie nie jest.

Samodzielne podejście do martwego ciągu? Wydaje się, że to proste ćwiczenie – złapać sztangę, wyprostować się, wytrzymać i odłożyć. Kluczowe dla bezpieczeństwa jest jednak utrzymanie prostych pleców. Deadlift obciąża kręgosłup, a jeśli dodatkowo weźmiesz duży ciężar, na drugi dzień plecy będziesz czuł zdecydowanie mocniej niż nogi.

Miej przy sobie doświadczonego znajomego albo personalnego trenera. Pilnowanie Twojej techniki z boku jest niezwykle ważne, byś na starcie nie wyrobił sobie złych nawyków. Samodzielne utrzymanie dokładności każdego ruchu gdy skupiasz się na ciężarze, jest na pierwszych treningach niezwykle trudne.

Siłownia – pierwszy trening to nie przygotowanie do zawodów!

Początkujący sportowcy często są zbyt ambitni. Wymagają od swojego ciała więcej niż jest w stanie, dosłownie, udźwignąć. Tymczasem, pierwsze wizyty na siłowni to nauka techniki, a nie robienie formy na poważnie.

Gdy trener czy doświadczony kolega zaproponują Ci przysiady z 20-kilogramowym gryfem, nie oponuj. Uwierz – jeśli nie jesteś wytrenowany, taki gryf da mięśniom wystarczający wycisk. Spokojnie naucz się ćwiczyć na niewielkich obciążeniach. O wynikach pomyśl dopiero, gdy bezbłędnie wykujesz technikę, a ciało przyzwyczai się do zwiększonej aktywności.

Stosunkowo lekki trening skupiony na poprawności ruchów będzie dla Ciebie przede wszystkim przyjemny. To najważniejsze, by nie stracić motywacji! Jeśli rzucisz się na najcięższe kettle i największe talerze, po prostu nie dasz sobie rady. To zupełnie normalne – po to chodzimy na siłownię, aby w końcu je podnieść! Trenuj zgodnie z możliwościami ciała i ciesz się ruchem – od pierwszego treningu robisz postępy, nawet jeśli nie od razu to widać!

Pierwszy trening na siłowni a savoir vivre

Niedoświadczenie nie zwalnia z przestrzegania kilku podstawowych zasad dobrego wychowania! Pierwsza – po zejściu ze sprzętu zdezynfekuj go. Na każdej siłowni są dostępne papierowe ręczniki i płyn do przetarcia maszyny. Nie zostawiaj na niej swojego potu – traktuj sprzęt tak, jak chciałbyś, by traktowali go inni.

Po drugie – nie komentuj. Każdy ćwiczący potrzebuje spokoju i skupia się na sobie. Nie przeszkadzaj im, nie dopinguj – wszyscy dźwigający są już doskonale zmotywowani.

Po trzecie – odkładaj ciężary na miejsce. Nie rzucaj talerzy i hantli gdzie popadnie. Ułatwisz innym korzystanie z nich, a obsłudze siłowni pracę. Porządek musi być – trenujący dbają o niego wspólnie.

Po czwarte – nie krzycz. Oczywiście, dźwigając swoje ,,maksy” każdemu kiedyś wyrwie się z gardła głośny ryk, ale niech to będzie jak najrzadsze. Na siłowni panuje spokój i skupienie – niech nie przerywa go nic poza muzyką. Okrzyk może nawet wystraszyć innego ćwiczącego i spowodować, że upuści ciężar!

Po piąte – zwalniaj maszyny. Niektóre sprzęty na siłowni są szczególnie popularne i wiele osób chce z nich skorzystać. Zrób serie, wyczyść ławeczkę i idź dalej, zamiast siedzieć na suwnicy przez pół godziny. Zrelaksujesz się w domu!

Dwie najważniejsze rzeczy do zapamiętania

Rozwiewamy główną obawę osób mających przed sobą pierwszy trening na siłowni. Tutaj nikt na Ciebie nie patrzy. Wszyscy są skupieni na sobie, swojej technice i paleniu muskułów. Kompletnie nie interesuje ich to co robisz w swojej części sali. Żeby zwrócić na siebie uwagę musiałbyś ćwiczyć w stroju klauna!

Druga sprawa – ludzie na siłowni są wspaniali! Naprawdę – nikt jeszcze nikogo tam nie zjadł! Nie bój się zapytać ile serii zostało osobie zajmującej Twoja ulubioną maszynę albo jak działa ćwiczenie które właśnie skończyła wykonywać. Na treningu wszyscy są przepełnieni endorfinami, a jeśli nie będziesz sobie z czymś radził, na 200% nie zostaniesz wyśmiany – doświadczeni sportowcy chętnie służą pomocą i radami.

Pomiędzy bywalcami siłowni panuje niepisana umowa – dbamy nawzajem o swój komfort i bezpieczeństwo. Poznasz tu ciepłych, chętnych do pomocy ludzi – to oni staną się jedną z Twoich motywacji do pójścia na kolejny trening!

,,Pierwszy raz idę na siłownię i nie wiem co robić” – teraz już wiesz! Skorzystaj z pomocy kogoś doświadczonego i nie bój się innych osób! Pierwsze treningi to przede wszystkim nauka, nie nastawiaj się więc na intensywne ćwiczenie. Przestrzegaj zasad savoir vivre, dbaj o higienę i porządek, a przede wszystkim – baw się dobrze!

Pierwszy trening na siłowni nie musi byc stresujący! Zapoznaj się z jeszcze jednym naszym artykułem – w nim szerzej omawiamy początki treningowe. Sprawdź tutaj – jest aktualny niezależnie od pory roku: https://sportodzywki.pl/koniec-wakacji-i-lata-czyli-dobry-moment-na-rozpoczecie-przygody-z-kulturystyka/ 

Mogą Ci się również spodobać